Ogród Ciszy i, mój Boże… Medytacji cz. 01

– Pastorze?Chwilę stałem przed wejściem, nasłuchując. Furtka była niedomknięta. Ktoś musiał kiedyś wygiąć jej solidne przęsło z taką siłą, że zasuwa już nigdy nie trafi w otwór ościeżnicy. Pchnąłem ją. Ustąpiła, ale z oporem. Dopiero po chwili zrozumiałem: ktoś przywiązał ją grubą gumową linką do stalowego słupa. W czasie wichury musiała bić w metal z … Czytaj dalej Ogród Ciszy i, mój Boże… Medytacji cz. 01