
Podsumowanie? Nie. Dwudziestu lat pracy żaden mocarz nie jest w stanie unieść, objąć i opisać. Bo co? Podliczy kilometry w sprawach festiwalu pokonane, godziny w sekretariatach gabinetów odsiedziane, w oczekiwaniu…
Żaba mułu się jednak nie wyprze.Tak my, po tylu wiekach ssania mleka z terminem ważności pisanym cyrylicą (tu nawiązuję do premiera) - dobrze przyswoiliśmy sobie porzekadło: „Цирк уехал, клоуны остались”(„Cyrk…
Longplaye pod pachą, koszule z monstrualnie długimi kołnierzykami, spodnie dzwony, długie włosy... Jacy my byliśmy światowi i kulturalni. Moda? Nie, to były wyzwania, tęsknoty, nierzadko karykaturalnie spełniane, ale emocjonowały nas…
Najmniej widać to, na co patrzymy. Banery i wielkoformatowe reklamy. Gdyby wszystkie z nich, wyeksponowane w Szczecinie połączyć w jeden arkusz, ten miałby ładnych parę kilometrów kwadratowych. Moglibyśmy nim zadaszyć…
Najszybciej zapominamy... ludzi. Albo inaczej: ludzi najmniej pamiętamy.
Maj. Mój maj. Tak zaplanowałem. Maj będzie inny. Bo ten miesiąc jakby nie pasował do całej talii rocznej. A wyszedł, jakby to one do niego nie przystawaly. Miała być poezja…

Sign in to your account